Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Aktualności » Gorąco na skoczni w Malince

Gorąco na skoczni w Malince
Prace w Wiśle Malince idą pełną parą. Czasu zostało niewiele.  Fot.: Łukasz Klimaniec

Uroczyste otwarcie skoczni i nadanie jej imienia Adama Małysza odbędzie się w sobotę 27 września. Ceremonia rozpocznie się o godz. 16.45. Na godz. 17.15 zaplanowano pierwszą serię skoków, a punktualnie o 18.15 serię finałową, transmitowaną bezpośrednio przez telewizyjną Jedynkę.

Andrzej Wąsowicz wraz z Apoloniuszem Tajnerem, prezesem Polskiego Związku Narciarskiego, wystosowali już zaproszenia do szwajcarskich skoczków - Simona Ammanna i Andreasa K%FBettela.

- Jesteśmy po ośmiu spotkaniach komitetu organizacyjnego. Mogę zapewnić, że 85 procent spraw mamy już uzgodnionych, umowy są podpisane. Boję się tylko, żeby załamanie pogody nie pokrzyżowało naszych planów - mówi Andrzej Wąsowicz.

Nowa skocznia w Wiśle Malince usytuowana jest na 36 tysiącach metrów kwadratowych malowniczego beskidzkiego terenu. Powierzchnia użytkowa obiektów projektowych wynosi 3,3 tysiąca metrów kwadratowych.

Skoczkowie skakać będą z wysokości 120 metrów, a punkt dla jurorów usytuowano na poziomie 134 metrów. Dzięki tunelowi pod budynkiem głównym nie ma problemu zamykania drogi na czas zawodów.

Kalendarium

  • 28 października 2003 - prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podpisuje akt erekcyjny budowy skoczni,
  • październik 2005 - śmigłowiec montuje maszty oświetleniowe
  • styczeń 2006 - Andrzej Parzęcki, dyrektor naczelny COS, optuje za wstrzymaniem budowy, bo rosną koszty, a teren jest niepewny,
  • 9 sierpnia 2006 roku - na zeskoku skoczni osuwa się ziemia, prace zostają wstrzymane, a oddanie skoczni opóźnia się o dwa lata,
  • 1 marca 2008 - wznowienie prac w Malince - była minister sportu, Elżbieta Jakubiak, w ostatni dzień urzędowania zatwierdziła pieniądze na dokończenie budowy skoczni.

Łukasz Klimaniec
POLSKA Dziennik Zachodni

Gorąco na skoczni w Malince

Data: 30 sierpień 2008 Region: Wisła

Thomas Morgenstern i Andreas Goldberger wezmą udział w otwarciu skoczni K-120 im. Adama Małysza w Wiśle Malince. Zaproszenia otrzymają prezydenci Lech Kaczyński, Aleksander Kwaśniewski i premier Donald Tusk.


Tymczasem w Wiśle trwa wielkie odliczanie, bo termin oddania skoczni mija już za dwa tygodnie. Dokładnie za miesiąc zaplanowana jest uroczysta ceremonia otwarcia obiektu i pierwszy konkurs skoków na igelicie, który transmitowany będzie na żywo przez Telewizję Polską.

- To już nie walka na tygodnie, ale na godziny - mówi o budowie skoczni Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego i szef komitetu organizacyjnego mistrzostw Polski na igelicie.

Burmistrz Wisły, Andrzej Molin, nawet nie zakłada czarnego scenariusza. - Nie mamy wyjścia. Musimy zdążyć - podkreśla.

Chcąc wygrać wyścig z czasem, prace na skoczni trwają 24 godziny na dobę. Po zmierzchu włączane jest sztuczne oświetlenie, przy którym robotnicy kończą deskowanie zeskoku.

- Kończymy też prace brukarskie. W przyszłym tygodniu gotowe będzie nagłośnienie, trzeba jeszcze zrobić okablowanie między wieżą a budynkiem. Pozostaje też jeszcze wykonanie band i zamocowanie igelitu - wylicza Jerzy Hammer, kierownik budowy. Zapewnia, że skocznia będzie gotowa na czas.

Jednocześnie są już przygotowane dokumenty konieczne do uzyskania odbioru technicznego obiektu. W związku z tym pracownicy Hydrobudowy Polska muszą wykonać kilka przeróbek na terenie skoczni, bo od strony projektowej obiekt nie spełniał wymogów przeciwpożarowych. Konieczne jest przede wszystkim powiększenie wyjść ewakuacyjnych, a także instalacja hydrantów, o których wcześniej nikt jakoś nie pomyślał.

W czwartek rozpoczął się demontaż domku znajdującego się obok skoczni. Gdy teren zostanie wyrównany, właśnie w tym miejscu będą stali kibice. Andrzej Wąsowicz powiedział nam, że organizatorzy spodziewają około dziewięciu tysięcy fanów skoków narciarskich.

- Po dokładnym przeliczeniu okazało się natomiast, że na trybunach zmieści się tylko 1281 osób. W tej sytuacji pozostali kibice szykujący się do wizyty w Wiśle muszą mieć świadomość, że obejrzą zawody na stojąco - tłumaczy Wąsowicz.

Dzięki zaangażowaniu i pomocy Nadleśnictwa Wisła utwardzane są już pierwsze parkingi śródleśne, na których kibice będą mogli zostawiać samochody, nie tylko podczas oficjalnego otwarcia skoczni.

Burmistrz Andrzej Molin zwraca uwagę, że w organizację miejsc parkingowych oraz terenów pod stoiska gastronomiczne, włączyli się także właściciele gruntów.

- Chcemy, by otwarcie skoczni było wielkim świętem - zaznacza burmistrz. Dodaje, że już od kilku dni w drukarni przygotowywane są zaproszenia i specjalne bilety. - Zależy nam, aby bilety były dla kibiców również pamiątką z tego niezwykłego wydarzenia - wyjaśnia Molin.

Zdecydowano również, że posiadacze biletów po ich okazaniu skorzystać będą mogli z bezpłatnego przejazdu autobusami PKS z centrum Wisły do Malinki.


 


Komentarze

 

Brak komentarzy.

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009