Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Artykuły » Kronika TOPR 10.08.2009

O godz. 17.45 zadzwonił turysta informując, że znajduje się na Świnicy. Doznał kontuzji kolana. Nie zejdzie o własnych siłach. W tamten rejon ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie na wierzchołku Świnicy ratownicy udzielili rannemu I pomocy. W międzyczasie śmigłowiec poleciał do 5-ciu Stawów, gdzie na transport do szpitala oczekiwał turysta z kontuzją stawu skokowego. W drodze powrotnej śmigłowiec nadleciał na Świnicę, skąd przy użyciu wciągarki na pokład śmigłowca wciągnięto rannego turystę i udzielających mu pomocy ratowników. Rannych przetransportowano do szpitala.

Po godz. 19-tej z Hali Gąsienicowej do szpitala przewieziono turystę, który doznał kontuzji nogi.
Przed 22-gą powiadomiono TOPR, że pod Zawratem po stronie Dol.5-ciu Stawów znajduje się turysta , ktory poważnie zasłabł. Z informacji turystów, ktorzy byli przy poszkodowanym wynikało, że turysta może być w stanie przedzawałowym. Ze schroniska w Stawach na miejsce wypadku wyruszyła 3-osobowa ekipa ratowników a z Centrali w Zakopanem kolejna 9-cio osobowa ekipa ratowników. O godz. 23-ciej I ekipa ratowników dotarła do oczekującego turysty. Po udzieleniu I pomocy zaczęto go sprowadzać w kierunku schroniska w Stawach.O 23.50 dotarł lekarz TOPR wraz z ratownikiem medycznym. Po zaaplikowaniu stosownych leków podjęto decyzję o transporcie w noszach osłabionego turysty na Wodogrzmoty i dalej do szpitala.  O godz. 2-giej w nocy turystę przekazano oczekującej tam karetce pogotowia.

Niedziela 9.08.

Tuż przed 15-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia z Giewontu na Kondratową upadł doznając kontuzji nogi. Prosi o pomoc. Na Kondratową pojechała ekipa ratowników. Okazało się, że turysta sam dotarł do schroniska, więc ratownikom pozostało tylko przetransportowanie go samochodem do szpitala.

O 15.45. do ratowników dotarła informacja, że w Rysie w Rysach, na płacie śniegu utknęła turystka.W tamten rejon ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie na Grzędzie Rysów, ratownicy o godz.  16.50 dotarli do oczekującej na pomoc turystki. W międzyczasie dotarła informacja z 5-ciu Stawów , że pod Stawiarskim progiem znajduje się turystka skarżąca się na silne dolegliwości brzuszne. Śmigłowiec wrócił do Zakopanego po następną ekipę ratowników, którzy mieli działać w Dol Roztoki. Po przylocie ratownicy udzielili I pomocy turystce pod Stawiarskim progiem i śmigłowcem przewieźli ją do szpitala.Po przekazaniu turystki służbie zdrowia śmigłowiec poleciał na Rysy, gdzie ratownicy zabezpieczyli turystkę, ubrali jej uprząż ewakuacyjną. Turystka wraz z ratownikami została windą wciągnięta na pokład śmigłowca i przewieziona do Zakopanego.

Po godz. 19-tej na szlaku pomiędzy Kondratową a Kalatówkami upadł doznając kontuzji nosa 20-letni turysta z Gdyni. Został on przetransportowany do szpitala.

W lipcu ratownicy TOPR udzielili pomocy 75 osobom. 25 z nich ratowano z wykorzystaniem śmigłowca.  43 osoby zostały ciężko, a 25 lżej ranne. 7 osób nie odniosło żadnych obrażeń. Zorganizowano 21 wieloosobowych wypraw ratunkowych i 48 akcji. Bezpośrednio na akcjach i wyprawach ratownicy spędzili 427 godzin.

W Tatrach dalej bardzo duży ruch turystyczny. na najbliższe dni przewidywane są opady deszcu a pod koniec tygodnia znów zaświecić ma słońce i warunki do uprawiania turytyki będą bardzo dobre. Apelujemy do turystów o rozwagę i bezpieczne wędrowanie po tatrzańskich szlakach.

Adam Marasek
TOPR

Data: 16 sierpień 2009 Region: Tatry

Kronika TOPR 10.08.2009


Ale się działo. Tak pracowitego tygodnia ratownicy TOPR nie mieli jeszcze tego lata. W Tatrach tłumy turystów, co niestety przekłada się na wypadki, których w minionym tygodniu było sporo. Na szczęście w większości były to urazy kończyn, pobłądzenia czy zasłabnięcia. Wielu tych wypadków z pewnością dałoby się uniknąć, gdyby turyści zachowywali się rozważniej, uważniej się poruszali i wcześniej wychodzili na tatrzańskie szlaki.



I tak:

Poniedziałek 3.08.
W godzinach popołudniowych z 5-ciu Stawów do szpitala przetransportowano śmigłowcem 18-letniego turystę z Wejcherowa, który doznał kontuzji stawu skokowego.
O godz. 20.30 do TOPR zadzwonili turyści  informując, że zgubili się na szlaku pomiędzy Halą Gąsienicową a Pańszczycką Polaną. Nie mają światła, proszą o pomoc. Z Centrali wyruszyła w tamten rejon ekipa ratowników. O godz. 22.35 ratownicy odnaleźli turystów  i rozpoczęli sprowadzanie ich na Psią Trawkę, skąd samochodem przewieziono ich do Zakopanego. Przed godz. pierwszą ratownicy powrócili do Centrali TOPR.
W czasie trwania poszukiwań w Dol. Pańszczycy o godz. 21.15 do TOPR zadzwoniła opiekunka 29 osobowej grupy dzieci w wieku 9-14 lat informując, że zagubili się gdzieś w rejonie Kaniówki i Kotelnicy nad Białką Tatrzańską. Są bez światła na jakiejś polanie na której stoi krzyż. Ratownicy doszli do wniosku, że cała grupa znajduje się gdzieś w rejonie Leśnicy-Gronia. Po chwili kolejny telefon z informacją, że jedna z opiekunek upadła , skęciła nogę i zemdlała. W tamten rejon wyruszyła  samochodem ekipa ratowników. O godz. 23.25 ratownicy odnaleźli zagubioną ekipę i samochodami przewieźli do miejsca pobytu w Białce.

Wtorek 4.08.
Tuż przed 13-tą do TOPR zadzwonił turysta informując, że podczas zejścia z Ciemniaka, w rejonie Chudej Turni jego kolega upadł, uderzył głową w kamienie, doznając wstrząśnienia mózgu, ran głowy i urazu ręki.
Ratownicy w tamten rejon polecieli śmigłowcem. Ze względu na mgłę dolecieli tylko w rejon Pieca. Stamtąd pieszo udali się w rejon wypadku. Przed 14-tą ratownicy dotarli do oczekującego na pomoc turysty.Po zaopatrzeniu  ranny w noszach Konga został zniesiony w rejon Pieca, skąd do szpitala przewiózł go śmigłowiec.
Po godz. 15-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że schodząc z Grani Ornaku upadł i wybił bark. Mimo bólu próbuje zejść na Ornak. Naprzeciw wyruszyli ratownicy. Gdy dojechali na Ornak okazało się, że dotarł tam już ranny turysta. Po zaopatrzeniu przewieziono go do szpitala.

Środa 5.08.
Po 12-tej do TOPR zadzwoniła turystka informując, że złamała nogę na szlaku pomiędzy Cyrhlą i Kopieńcem. Na pomoc wyruszyła ekipa ratowników. Po dotarciu na miejsce wypadku ratownicy udzielili rannej turystce I pomocy. Następnie w noszach Konga zniesiono ją do drogi i dalej samochodem przewieziono do szpitala.
O godz. 17.45 poinformowano TOPR, że przy dolnej stacji kolejki towarowej pod progiem Stawiarskim w Dolinie Roztoki znajduje się turystka , która upadając złamała rękę. Ratownicy samochodem dojechali do Wodogrzmotów i dalej kładem udali się do dolnej stacji kolejki. Po dotarciu na miejsce zaopatrzono ranną turystkę i przetransportowano ją na Wodogrzmoty i dalej samochodem przewieziono do szpitala.

Czwartek 6.08.
Tuż przed 14-tą do TOPR dotarła informacja, że schodząca  Boczaniem  turystka upadła doznając bolesnej kontuzji stawu skokowego. Nie da rady zejść o własnych siłach. Na miejsce wypadku ratownicy pojechali kładem. Po dotarciu do oczekującej na pomoc turystki udzielono jej I pomocy i następnie zwieziono do Kuźnic, skąd samochodem przetransportowano ją do szpitala.

Piątek 7.08.
Przed godz. 9-tą podczas podejścia na Boczań 12-letni turysta z Jastrzębia Zdroju idąc nieuważnie spadł z drewnianego mostka doznając mocnych potłuczeń i otarć. Rannego po zaopatrzeniu przetransportowano do szpitala.
O godz. 13-tej poinformowano TOPR, że na szlaku pomiędzy Czarnym Stawem  a Wielkim Kotłem Mięguszowieckim- Bandziochem w wyniku upadku bolesnej kontuzji ręki doznał turysta z Mogilna. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie w pobliżu miejsca wypadku ratownicy udzielili rannemu I pomocy. Po zaopatrzeniu ranny został przetransportowany do szpitala.
W drodze powrotnej ze Skupniowego Upłazu zabrano na pokład śmigłowca  52-letnią turystkę z Leżajska, skarżącą się na dolegliwości astmatyczne.

Sobota 8.08.
Tuż po 11-tej do TOPR dotarła informacja, że na Przeł. między Kopami poważnie zasłabła turystka. W tamten rejon ratownicy polecieli śmigłowcem. Po udzieleniu I pomocy 42-letnią turystkę z Białobrzegów śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

O godz. 13.35 do TOPR zadzwonił turysta informując, że jest w rejonie Karbu. Przed chwilą na nogę spadł mu sporych rozmiarów kamień. Nie może schodzić prosi o pomoc.O 13.50 kolejna informacja o wypadku . Tym razem turysta znajdujacy się pod Zawratem został ugodzony w głowę spadającym kamieniem. Konieczna jest pomoc. Wystartował śmigłowiec. Najpierw ratownicy udzielili pomocy poszkodowanemu spod Zawratu. Po zaopatrzeniu został on z miejsca wypadku windą wciągnięty na pokład śmigłowca. Następnie śmigłowiec poleciał w rejon Karbu. Z jego pokładu ratownicy desantowali się przez zjad na linie tuż przy oczekującym na pomoc turyście. Okazało się że w wyniku uderzenia kamieniem doznał złamania podudzia. Po zaopatrzeniu windą wciągnięto go na pokład śmigłowca. W drodze powrotnej śmigłowiec zabrał z Hali Gąsienicowej taternika, który w wyniku odpadnięcia na drodze Byczkowskiego na zach. ścianie Kościelca doznał stłuczenia kości ogonowej.


 


Komentarze

 

Brak komentarzy.

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009