Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Artykuły » Słowacy zalali w tym roku Tatry i Zakopane

Słowackie wycieczki docierają już nie tylko na Krupówki, ale coraz częściej też i na tatrzańskie szlaki

Słowackie wycieczki docierają już nie tylko na Krupówki, ale coraz częściej też i na tatrzańskie szlaki

- Naszym założeniem przy uruchamianiu linii było umożliwienie polskim turystom, którzy chcieliby się wybrać w Tatry słowackie, dotarcia do miejsc, gdzie rozpoczynają się popularne szlaki - tłumaczy Marian Strama. - Jednak okazało się, że założenie założeniem - a rzeczywistość swoje. Częściej przywoziliśmy Słowaków do Zakopanego niż wywoziliśmy polskich turystów w Tatry słowackie. Pierwszy kurs o 10.15 z Popradu na prośbę Słowaków przesunęliśmy na godzinę 8.15, tak by mieli kilka godzin na pobyt u nas.

Ten pierwszy kurs był codziennie załadowany.
W następnym roku latem zakopiański przedsiębiorca zamierza uruchomić nowe linie, aby dać więcej możliwości słowackim turystom, dla których Polska stała się tanim krajem.
- Rosjanie zimą, Słowacy latem! Tylko się cieszyć - mówią górale.

Halina Kraczyńska
POLSKA Gazeta Krakowska

Data: 21 wrzesień 2009 Region: Tatry

Słowacy zalali w tym roku Tatry i Zakopane


Godz. 8.15 na dworcu autobusowym w Popradzie. Przy jednym ze stanowisk kłębi się tłum Słowaków czekających na autobus... z Zakopanego.




- Słowacy przyjeżdżają do nas nie tylko na zakupy - wyjaśnia Marian Strama, który od tego lata uruchomił regularną linię autobusową do kilku miast na Słowacji.
- Coraz więcej tam u nich zamożnych ludzi, których stać na to, by przyjechać z całą rodziną na kilka godzin do Zakopanego i pospacerować po Krupówkach, popatrzeć na uliczne atrakcje, coś zjeść w naszych restauracjach i wrócić jeszcze tego samego dnia, popołudniowym kursem.

Tego lata od Słowaków roiło się w Zakopanem. Można ich było spotkać - tak jak zimą rosyjskojęzycznych turystów - w sklepach, knajpach, na targowisku pod Gubałówką, w wagonikach kolejki. Sporo ich też wędrowało po tatrzańskich szlakach. - Może i nasze Tatry są większe, ładniejsze, a na pewno spokojniejsze, jednak po waszej stronie Tatr jest... weselej! - tłumaczy Juraj, student z Popradu, który przyjechał na kilka dni z kolegami, by pochodzić po naszych górach.
Słowacy tak tłumnie zaczęli przyjeżdżać do Zakopanego dzięki uruchomionej przez zakopiańskiego przedsiębiorcę regularnej linii łączącej nasze miasto z kilkoma słowackimi miejscowościami - Zdziarem, Tatrzańską Łomnicą, Smokowcem, Szczyrbskim Plesem i Popradem.



 


Komentarze

 

Brak komentarzy.

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009