Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Artykuły » Niepokojący raport klimatyczny z Poczdamu

Fot.: en.cop15

Fot.: en.cop15

Polacy pesymistami wobec zmian klimatu
Zmiany klimatyczne o których mówi się już niemal we wszystkich mediach, zaczynają mieć coraz większy wpływ na nasze życie. Z sond publikowanych na łamach naszego portalu postanowiliśmy się dowiedzieć, co na ten temat sądzą Polacy. Nasi internauci nie mają wątpliwości, że za globalne ocieplenie klimatu na Ziemi odpowiedzialny jest człowiek i jego działalność, ponieważ odpowiedziało tak aż 72 procent badanych. Tylko 17 procent internautów było zdania, że jest to proces w pełni naturalny, a 10 procent nie miało w tej sprawie wyraźnego zdania. Polacy są pesymistami jeśli mowa o przyszłości klimatu, ponieważ według 88 procent naszych internautów z biegiem lat liczba kataklizmów na świecie będzie się zwiększać. Zaledwie 9 procent odpowiedziało, że będzie ich wciąż tyle samo, a 3 procent, że coraz mniej. Nie pokładamy także nadziei w różnorakich konferencjach klimatycznych, także tych największych. Według badanych połowa twierdzi, że są one zbędne, a tylko 1/4, że przynoszą efekty. Na ostatnie pytanie dotyczące zmian klimatycznych, również odpowiedzieliśmy bez większej nadziei. 49 procent internautów biorących udział w naszej sondzie jest pewnych, że jest już za późno na powstrzymanie zmian klimatu. O 9 procent mniej badanych widzi jeszcze szansę. Przyszłość klimatu to bardzo skomplikowany temat, który spędza sen z powiek nie tylko naukowcom, ale również przeciętnym zjadaczom chleba. Wpływ tych zmian zdecydowanie mocniej odbije się na tych drugich, głównie w postaci finansowej.

Kopenhaga dla klimatu

Od 7 do 18 grudnia 2009 roku Kopenhaga będzie stolicą zmian klimatycznych, gdyż właśnie tam odbędzie się światowa konferencja klimatyczna przygotowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Przez prawie dwa tygodnie na temat przyszłości klimatu na naszej planecie będzie rozmawiać ponad 10 tysięcy delegatów z blisko 200 krajów. Wśród nich znajdą się ministrowie środowiska, naukowcy, pracownicy instytucji, dziennikarze i wolontariusze. Jest to kluczowa konferencja klimatyczna, której głównym celem będzie podpisanie nowego dokumentu, który od 2013 roku zastąpi słynny Protokół z Kioto. Konferencja ma ukazać wielkie zaangażowanie Danii w walkę z przyczynami zmian klimatycznych.

Fot.: en.cop15Główne cele konferencji

Na konferencji zostanie podsumowany dotychczasowy dorobek Konwencji oraz wyniki osiągnięte w ramach Protokołu z Kioto. Planowane jest ustanowienie nowego dokumentu, który zastąpi wygasający w 2012 roku Protokół z Kioto. Duńskim władzom bardzo zależy na tym, aby konferencja stanowiła ważny krok w kierunku określenia konkretnych działań w zakresie zahamowania zmian klimatu i przystosowania do zmian, które są nieuniknione. Stolica Danii będzie ważnym punktem na drodze do konsensusu co do zobowiązań odnośnie redukcji gazów cieplarnianych.

Szczególny nacisk na Konferencji w Kopenhadze położony zostanie na pokazanie konkretnych przykładów udanych transferów technologii oraz działań, dotyczących adaptacji do zmian klimatu, aby te dobre praktyki upowszechnić. Duńczycy chcą w formie atrakcyjnej wystawy pokazać innowacje, wynalazki i nowatorskie rozwiązania organizacyjne, służące redukcji emisji gazów cieplarnianych. Są one rozproszone w wielu instytucjach naukowych i przedsiębiorstwach w wielu krajach świata. Konferencja ONZ, z udziałem przedstawicieli 186 państw, jest znakomitym miejscem, by te konkretne, dobre przykłady pokazać w celu ich jak najszerszego upowszechnienia. Wystawa, w połączeniu z panelami dyskusyjnymi w ramach konferencji, będzie stanowiła krok w kierunku konkretyzacji działań dla ochrony klimatu Ziemi.

Więcej czytaj na www.TwojaPogoda.pl

Data: 25 listopad 2009

Niepokojący raport klimatyczny z Poczdamu


(24.11.2009) - Instytut Badań nad Zmianami Klimatu w niemieckim Poczdamie, zrzeszający klimatologów w krajów europejskich, opublikował dzisiaj raport o zmianach klimatycznych. Na 64 stronach raportu 24 naukowców podsumowało, to co znalazło się w dokumencie przedstawionym przez ekspertów ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC) przed dwoma laty.



Fot.: en.cop15Okazuje się, że najnowsze dane są jeszcze bardziej niepomyślne. Do 2100 roku spodziewany jest wzrost średniej globalnej temperatury od 2 do 7 stopni w porównaniu z okresem poprzedzającym epokę przemysłową rozpoczętą w latach 70. ubiegłego wieku. Między 1990 a 2008 rokiem nastąpił wzrost emisji dwutlenku węgla o 40 procent, co oznacza, że utrzymanie nieprzekraczalnej granicy 2 stopni powyżej normy wieloletniej jest praktycznie nieosiągalne. Zwłoka może sprawić, że minimalny wzrost średniej temperatury w ciągu następnych 100 lat nie będzie mniejszy niż 2 stopnie. Jeśli chcemy utrzymać ten poziom, to musimy zatrzymać emisję CO2 na obecnym poziomie do 2020 roku, a następnie rozpocząć systematyczne zmniejszanie emisji. Czarny scenariusz z raportu IPCC okazuje się być w rzeczywistości jeszcze czarniejszy. W ciągu ostatnich 15 lat następował wzrost poziomu światowych mórz o 3,4 milimetra rocznie. To aż o 80 procent więcej niż wynika z prognoz IPCC. Jeśli więc nic się nie zmieni, to do końca wieku poziom mórz podniesie się o 1-2 metry. Niepokojące informacje dotyczą także topnienia pokrywy lodowej i śnieżnej. Postępuje ono w tempie o 40 procent szybszym niż wynikałoby to z prognoz IPCC.

Fot.: en.cop15Mimo światowej recesji emisja dwutlenku węgla do atmosfery zamiast zmniejszyć się, nadal wzrastała. Okazuje się, że odpowiedzialny jest za to jeden kraj, a mianowicie Chiny. Odczuły one kryzys w najmniejszym stopniu, dlatego też praca zakładów przemysłowych, które produkują największe ilości gazów cieplarnianych, była kontynuowana. W ubiegłym roku emisja CO2 zwiększyła się o 2 procent, czyli o 671 milionów ton. Aż 70 procentowy udział w tym miały Chiny i Indie. To właśnie w tych najbardziej zaludnionych krajach świata emisja gazów cieplarnianych ze spalania węgla, ropy naftowej, gazu ziemnego oraz produkcji cementu jest obecnie największa. Jednak nie bez znaczenia nadal pozostaje gigantyczna emisja w Stanach Zjednoczonych. Tam rekordowa emisja dotyczy głównie pojedynczego mieszkańca, który produkuje rocznie 20 ton CO2, czyli aż czterokrotnie więcej niż mieszkańcy innych krajów świata, w tym także Chińczycy. Nadzieje naukowców, że przynajmniej na jednej płaszczyźnie światowy kryzys gospodarczy okaże się zjawiskiem pozytywnym, spełzły na niczym. Pełny raport naukowców z University of East Anglia zostanie przedstawiony podczas grudniowej konferencji klimatycznej w Kopenhadze. Raport ma przede wszystkim uderzyć w kraje, które najbardziej przyczyniły się do wzrostu emisji gazów cieplarnianych w latach 2007-08, czyli obok Chin i Indii także w Rosję, Arabię Saudyjską, Brazylię, Republikę Południowej Afryki, Koreę Południową, Indonezję, Iran, Meksyk, Kanadę, Holandię, a także w Polskę.

Dlaczego dwutlenek węgla jest groźny?
Ziemska atmosfera jest tak naprawdę bardzo cienka, tak cienka jak lukier na pączku. Dlatego też wszystkie działania człowieka mają na nią olbrzymi wpływ, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wielki jest to wpływ. Efekt cieplarniany, który prowadzi do globalnego ocieplenia klimatu powstaje w sposób następujący: promieniowanie słoneczne dociera na Ziemię w postaci fal świetlnych. One podgrzewają powierzchnię naszej planety. Natomiast część tego promieniowania opuszcza Ziemię w postaci fal podczerwonych. Część tych fal podczerwonych zostaje uwięziona przez ziemską atmosferę. To korzystny proces, gdyż utrzymuje stałą temperaturę na planecie w określonych granicach, przez co nie jest ani za zimno, ani też zbyt ciepło i życie może się rozwijać. Jednak cały problem tkwi w tym, że ta warstwa atmosfery jest obecnie systematycznie pogrubiana przez zanieczyszczenia, które tam docierają. Głównie jest to wydawałoby się niegroźny dwutlenek węgla, który tak naprawdę jest najbardziej niebezpiecznym gazem cieplarnianym. Stale powiększająca się ta część atmosfery powoduje, że więcej fal podczerwonych zostaje uwięzionych na Ziemi. Temperatura powoli, ale systematycznie na całym globie podnosi się i to właśnie nazywamy globalnym ociepleniem klimatu. Aby jemu zapobiec należałoby maksymalnie zmniejszyć emisję zwłaszcza dwutlenku węgla, który produkowany jest najliczniej przez zakłady przemysłowe, ale występuje także w kopalniach, cukrowniach, gorzelniach, wytwórniach win, silosach zbożowych, browarach i studzienkach kanalizacyjnych. Jeśli ograniczymy jego emisję, to tym samym powstrzymamy zatrzymywanie na Ziemi fal podczerwonych i średnia temperatura na planecie nie będzie już wzrastać tak gwałtownie. Jednak jedynym sposobem jest zamknięcie zakładów przemysłowych, a to dla wielu prężnie rozwijających się krajów byłoby ciosem w serce i doprowadziłoby do zapaści gospodarczej, na co rządy tych krajów zgodzić się ze znanych pobudek nie chcą.


 


Komentarze

 

  • dodano maj 2, 2018 12:11

    Dodany przez: Martyna , temat: odp

    Ludzie nie szanują matki Ziemi tak jak powinni.

  • dodano październik 13, 2017 12:07

    Dodany przez: Edward , temat: odp

    super sprawa

  • dodano październik 13, 2017 12:06

    Dodany przez: Edward , temat: odp

    Mam nadzieje że to nie bedzie nic strasznego

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009