Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Artykuły » Mglisty bieg na górę Żar – czwarty z cyklu Salomon Trail Running

Mglisty bieg na górę Żar – czwarty z cyklu Salomon Trail Running
Największe dramaty rozgrywały się jednak na finałowym, około 60-meteowym podbiegu. To tam jedni musieli ustąpić pola rywalom i pożegnać się z dobrym miejscem a inni przezwyciężyć dopadającą ich niemoc i osłabienie organizmu. Twarze przekraczających linię upragnionej mety, uśmiechnięte, wyczerpane, pełne pozytywnych emocji, pozostaną organizatorom w pamięci. To dla tych chwil robili ten bieg.

Bieg na Żar 2009a piątą już odsłonę cyklu Salomon Trail Running zapraszamy pod koniec lipca do Wierchomli. Dłuższy dystans i jeszcze większe emocje zapewnione! A w międzyczasie zapraszamy na www.trailrunning.pl - już w połowie tygodnia znajdą się tam galerie zdjęć oraz aktualny ranking.

Zapraszamy do galerii zdjęć poniżej

Organizatorzy Salomon Trail Running

Data: 30 czerwiec 2009 Region: Międzybrodzie

Mglisty bieg na górę Żar – czwarty z cyklu Salomon Trail Running


Bieg na Gorę Żar był najtrudniejszym, najbardziej męczącym i wymagającym z dotychczasowych edycji cyklu. Zakończył się na szczycie wzniesienia nad Międzybrodziem Żywieckim na wysokości 761 m npm i prowadził przez 6,8 km. Wydawało się, że dystans nie jest duży ale przewyższenie 600 metrów przyprawiło zawodników o ból łydek i płuc.




Bieg na Żar 2009Na starcie pojawiły się zespoły biegaczy min. z Austrii i Ukrainy ale i tak niepokonani okazali się rodzimi faworyci – wśród pań Izabela Zatorska oraz Andrzej Długosz spośród mężczyzn, utytułowani zawodnicy wielu biegów górskich w Polsce i Europie. Oprócz nich linię mety przekroczyło 304 śmiałków walczących nie tylko ze śliskimi podbiegami ale i z zasnuwającą okolicę mgłą i momentami ulewnym deszczem.

Bieg na Żar 2009Pierwsze 1,5 km było walką z ulewą i śliskim asfaltem a różnice między zawodnikami tuż po starcie nie wynosiły więcej niż kilkanaście metrów. Selekcja zaczęła się , gdy trasa weszła w kamienistą, błotną i stromą ścieżkę, która z niewielkimi zmianami prowadziła aż do mety. Najlepszym na jej pokonanie wystarczyło pół godziny ale najbardziej wytrwali zawodnicy potrzebowali niemal całego limitu czasu wynoszącego 1:20 h. Im kończyli później, tym większy deszcz i mgłę musieli przezwyciężyć.


Galeria



Komentarze

 

Brak komentarzy.

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009