Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Beskidy24 » Artykuły » Kaukaz - przecieramy szlaki

Kaukaz - przecieramy szlaki

Na koniec zostawiamy sobie wejście na Elbrus (5642) - najwyższy szczyt Kaukazu i Europy, jeśli pogoda dopisze i sił starczy oczywiście. Planujemy wchodzić dla odmiany od północy, a więc nie najpopiularniejszą drogą wejściową, prowadzącą wzdłuż kolejki (lub z jej użyciem). Będziemy już w miarę dobrze zaaklimatyzowani więc...


Będzie jak zwykle dużo zdjęć i opisów.
Do zobaczenia po powrocie.

Beskidy24


Data: 16 grudnia 2007

Kaukaz - przecieramy szlaki


W piątek 31 sierpnia rusza nasza wyprawa w Kaukaz Centralny. Nasze cele są jak zwykle proste - góry. Mamy zamiar eksplorować rejon Bezingi a także zdobyć najwyższy szczyt Kaukazu - Elbrus (5642) drogą od północy.


Kilka słów o samym regionie.

Kaukaz jest najwyższym i największym regionem górskim w Europie. Długość grani głównej, w której znajduje się ponad dwieście szczytów powyżej czterech tysięcy metrów, wynosi około 1500 kilometrów. Trzydzieści szczytów przekracza wysokość czterech tysięcy pięciuset metrów, a siedem to "pięciotysięczniki".
W regionie Bezingi, położone jest pięć z siedmiu kaukaskich pięciotysięczników.


Plan
Piątkowym, nocnym pociągiem w kierunku Przemyśla zaczynamy naszą długą podróż, którą zakończymy w środę nad ranem w Piatigorsku. Stamtąd, prawie bezpośrednio udajemy się do doliny Bezingi, do bazy o tej samej nazwie. Baza położona jest na terenie rosyjskiej republiki Kabardyno-Bałkarii, na wysokości 2200 m n.p.m., u stóp dwóch lodowców. Pierwszy z nich, Bezingi, jest najdłuższym lodowcem w Europie - ma 12 km. W pierwszych dniach udamy się w rejon tego drugiego lodowca - Miżrgi w celach aklimatyzacyjnych.


Po 2 dniach wyruszamy wzdłuż lodowca Bezingi do naszej bazy, miejsca nazywanego "austriackim biwakiem" Tam nasze oczy podziwiać będą wspaniałą ścianę Bezingi o szerokości 12 kilometrów. Ściana ta Wznosząc się prawie 2.5 km nad powierzchnią lodowca kulminuje w wierzchołkach przekraczających 5000 m n.p.m. To właśnie jej proporcje sprawiają, że o Dolinie Bezingi mówi się jako o "Małych Himalajach".
W tym rejonie, w zależności od panujących warunków będziemy starali się zrobić kilka dróg. Dostępność szczytów 5-cio tysięcznych takich jak Skhkara (5068), Dżangitau (5051) czy Koshtan-Tau (5151), ze względu na bardzo duże trudności (dla przykładu normalna droga na Shkharę ma wycenę 5A) leży raczej poza naszym zasięgiem. Region ten jednak oferuje na tyle dużo innych, wielkich i pięknych szczytów że na pewno nie będziemy bierni:-)



 


Komentarze

 

Brak komentarzy.

Księgarnia


Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009